Język polski — Maj 2021
Arkusz egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego, sesja Maj 2021 (CKE), z odpowiedziami wzorcowymi transkrybowanymi z klucza.
Maj 2021 · CKE
Zadanie 1
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Odwołując się do przytoczonego fragmentu, odtwórz kolejność argumentacji Sędziego na podstawie jego wypowiedzi. Wpisz litery B, C, D w kratki we właściwej kolejności.
A. Zwrócenie uwagi na różne rodzaje grzeczności. B. Podkreślenie efektów dawnego dobrego wychowania. C. Odwołanie się do własnych doświadczeń z przeszłości. D. Zasygnalizowanie problemu dotyczącego szkół w stolicy.
(Schemat w arkuszu: trzy puste kratki połączone strzałkami, a czwarta, ostatnia kratka ma już wpisaną literę A.)
Rozwiązanie
Odpowiedź: D, C, B, A (w tej kolejności wpisujemy litery w kratki przed kratką z literą A).
Zadanie 2
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Dokończ zdanie tak, aby było zgodne z treścią przytoczonego fragmentu. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.
Bezpośrednim pretekstem do zabrania głosu przez Sędziego była
- A.
nieuprzejmość Tadeusza wobec Podkomorzego.
- B.
reakcja Podkomorzego na zachowanie Tadeusza.
- C.
skarga Podkomorzanek na zachowanie młodzieńców.
- D.
niegrzeczna wypowiedź Tadeusza skierowana do sąsiadki.
Rozwiązanie
Odpowiedź: B.
Zadanie 3
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Na podstawie przytoczonego fragmentu oceń prawdziwość podanych stwierdzeń. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
| Stwierdzenie | |
|---|---|
| Z wypowiedzi Sędziego wynika, że opanowanie zasad staropolskiej grzeczności nie wymaga wysiłku. | P / F |
| Sędzia podkreśla, że w zachowaniu młodych mężczyzn szczególnie ważna jest grzeczność wobec kobiet. | P / F |
Rozwiązanie
Odpowiedź: F, P (w podanej kolejności stwierdzeń).
Zadanie 4
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Odwołując się do przytoczonego fragmentu, wyjaśnij, dlaczego – według Sędziego – grzeczność jest ważna. Nie cytuj sformułowań z arkusza.
Rozwiązanie
Przykładowa odpowiedź oceniona na 1 punkt (z klucza CKE): „Grzeczność – według Sędziego jest ważna, ponieważ dobre zachowanie świadczy o człowieku, jego kulturze i wychowaniu.”
Zadanie 5
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Wyjaśnij sens sformułowania użytego przez Sędziego:
Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem.
Rozwiązanie
Przykładowa odpowiedź oceniona na 1 punkt (z klucza CKE): „Według Sędziego współczesne mu szkoły nie uczą młodzieży umiejętności społecznych, odpowiedniego zachowania się wśród ludzi, nie uczą też, jak radzić sobie w codziennym życiu.”
Zadanie 6
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń w odniesieniu do przytoczonego fragmentu oraz całego utworu Pan Tadeusz. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
| Stwierdzenie | |
|---|---|
| Podczas uroczystych posiłków obowiązywała odpowiednia kolejność zajmowania przez gości miejsc przy stole. | P / F |
| Soplicowo nazywano „centrum polszczyzny” między innymi dlatego, że w domu Sędziego pielęgnowano staropolskie obyczaje. | P / F |
Rozwiązanie
Odpowiedź: P, P (w podanej kolejności stwierdzeń).
Zadanie 7.1
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Dokończ zdanie. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.
Do tego samego rodzaju literackiego co Pan Tadeusz Adama Mickiewicza należy
- A.
Zemsta Aleksandra Fredry.
- B.
Tren VIII Jana Kochanowskiego.
- C.
Balladyna Juliusza Słowackiego.
- D.
Quo vadis Henryka Sienkiewicza.
Rozwiązanie
Odpowiedź: D.
Zadanie 7.2
1 pktTekst 1.
Adam Mickiewicz PAN TADEUSZ
Goście weszli w porządku i stanęli kołem; Podkomorzy najwyższe brał miejsce za stołem; Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy, Idąc, kłaniał się damom, starcom i młodzieży. […]
Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem gościa Wysoko siadł przy damach obok Jegomościa1; Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało Puste miejsce, jak gdyby na kogoś czekało. Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał, Jakby czyjegoś przyjścia był pewny i żądał. I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał, I z nim na miejscu pustem oczy swe osadzał. […] To miejsce jest zagadką, młodź lubi zagadki; Roztargniony, do swojej nadobnej sąsiadki Ledwo słów kilka wyrzekł, do Podkomorzanki; Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki I panien nie zabawia przez rozmowy grzeczne, Z których by wychowanie poznano stołeczne. […]
Dano trzecią potrawę. Wtem pan Podkomorzy, Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży, A młodszej przysunąwszy z talerzem ogórki, Rzekł: „Muszę ja wam służyć, moje panny córki, Choć stary i niezgrabny”. Zatem się rzuciło Kilku młodych od stołu i pannom służyło. Sędzia, z boku rzuciwszy wzrok na Tadeusza I poprawiwszy nieco wylotów kontusza2, Nalał węgrzyna3 i rzekł: „Dziś nowym zwyczajem, My na naukę młodzież do stolicy dajem I nie przeczym, że nasi synowie i wnuki Mają od starych więcej książkowej nauki; Ale co dzień postrzegam, jak młodź cierpi na tem, Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Dawniej na dwory pańskie jachał szlachcic młody; Ja sam lat dziesięć byłem dworskim Wojewody, Ojca Podkomorzego, Mościwego Pana. […] On mnie radą do usług publicznych sposobił, Z opieki nie wypuścił, aż człowiekiem zrobił. […] Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu Nikt nigdy nie zarzuci, bym uchybił komu W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem śmiało: Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą Zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada4 kogo; Bo taka grzeczność modna zda mi się kupiecka, Ale nie staropolska, ani też szlachecka. Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna; Bo nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna, I wzgląd męża dla żony przy ludziach, i pana Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana. Trzeba się długo uczyć, ażeby nie zbłądzić I każdemu powinną5 uczciwość wyrządzić [...]”.
To mówiąc Sędzia gości obejrzał porządkiem; Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem, Wiedział, że niecierpliwa młodzież teraźniejsza, Że ją nudzi rzecz długa, choć najwymowniejsza. Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem; Sędzia Podkomorzego zdał się radzić okiem, Podkomorzy pochwałą rzeczy nie przerywał, Ale częstym skinieniem głowy potakiwał. Sędzia milczał, on jeszcze skinieniem przyzwalał; Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał I dalej mówił: „Grzeczność nie jest rzeczą małą; Kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, Drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje, Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje; Jak na szalach żebyśmy nasz ciężar poznali, Musim kogoś posadzić na przeciwnej szali. Zaś godna jest Waszmościów uwagi osobnej Grzeczność, którą powinna młodź dla płci nadobnej6 […]”.
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, Wrocław 2019.
1 Jegomość – tu: Podkomorzy. 2 Kontusz – staropolski strój męski, długa suknia rozcięta z przodu. 3 Węgrzyn – słodkie wino węgierskie. 4 Lada – tu: byle. 5 Powinna – tu: należna, stosowna. 6 Którą powinna młodź dla płci nadobnej – tu: którą młodzi mężczyźni powinni okazywać kobietom.
Podaj jedną cechę charakterystyczną dla rodzaju literackiego, do którego należy Pan Tadeusz Adama Mickiewicza.
Rozwiązanie
Rozwiązanie (z klucza CKE, dowolna z podanych odpowiedzi uznana za poprawną): „Obecność narratora. / Narracja.” albo „Świat przedstawiony.” albo „Fabuła.” albo „Opisy.” albo „Opowiadanie.”
Zadanie 8
1 pktPrzeczytaj definicję wyrazu ważyć ze słownika języka polskiego.
- «określać ciężar czegoś za pomocą wagi»
- «mieć pewien ciężar»
- przen. książk. «mieć znaczenie, pewną wartość, wiele znaczyć»
- «poruszając czymś trzymanym w ręku, określać przybliżony ciężar czegoś»
- «zastanawiać się nad czymś, rozpatrywać, rozważać coś»
- daw. «cenić, poważać»
Na podstawie: Słownik języka polskiego, pod red. Mirosława Szymczaka, Warszawa 1995.
W którym z podanych zdań użyto wyrazu ważyć w znaczeniu 5.? Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.
- A.
Skupiony, ważył w dłoni monetę.
- B.
Dokładnie ważył towar na wadze.
- C.
W milczeniu ważył usłyszane słowa.
- D.
Jego bagaż ważył piętnaście kilogramów.
Rozwiązanie
Odpowiedź: C.
Zadanie 9
2 pktUczniowie jednej ze szkół postanowili zaprojektować kalendarz na rok 2021, inspirowany lekturami szkolnymi. Poniżej znajdują się wybrane karty z kalendarza.
Opis kart kalendarza (materiał graficzny z arkusza):
Karta nr 1 (Maj 2021) — rysunki: żółte gwiazdki, latarnia uliczna, róża, lis, mały samolot (biplan).
Karta nr 2 (Sierpień 2021) — rysunki: burzowa chmura z błyskawicami, złota korona z klejnotami, trzy owoce maliny, uschnięte drzewo/krzew, bochenki chleba i nóż.
Karta nr 3 (Listopad 2021) — rysunki: dwa aniołki, wianek z kwiatów, kaplica/kościółek, trzy czerwone jabłka, ziarna (gorczycy).
Karta nr 4 (Grudzień 2021) — rysunki: stojący zegar z wahadłem, złote monety, pierścień/kołatka, pieczony indyk, postać ducha w łańcuchach.
Wybierz jedną kartę z kalendarza. Następnie: podaj tytuł lektury obowiązkowej, do której nawiązują elementy graficzne umieszczone na karcie, oraz wyjaśnij związek dwóch wybranych elementów graficznych umieszczonych na karcie z treścią wskazanej przez Ciebie lektury.




Rozwiązanie
Przykładowa odpowiedź oceniona na 2 punkty (z klucza CKE, Karta nr 1):
Tytuł lektury obowiązkowej: Mały Książę.
Lis – Mały Książę zaprzyjaźnił się z lisem, który nauczył go, czym jest przyjaźń.
Latarnia – Na jednej z planet mieszkał latarnik, który ciągle gasił i zapalał latarnię.
(Klucz podaje analogiczne przykładowe odpowiedzi również dla Karty nr 2 – Balladyna, Karty nr 3 – Dziady cz. II, i Karty nr 4 – Opowieść wigilijna.)
Zadanie 10
2 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Z podanych pytań wybierz te, na które odpowiedzi zawarto we wskazanych akapitach tekstu. Wpisz do tabeli oznaczenia literowe tych pytań. Każdemu akapitowi przyporządkuj jedno pytanie.
A. Kogo możemy nazwać mędrcem? B. Jakie znaczenie ma słowo „filozofia”? C. Czy wiedza i mądrość oznaczają to samo? D. Co łączy dzielność intelektualną z odwagą? E. Czym kieruje się w postępowaniu przyjaciel mądrości?
| Akapit | Pytanie |
|---|---|
| 1. | |
| 5. | |
| 7. |
Rozwiązanie
Odpowiedź: akapit 1. – B; akapit 5. – D; akapit 7. – E.
Zadanie 11
1 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Odwołując się do przytoczonego tekstu, oceń prawdziwość podanych stwierdzeń. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
| Stwierdzenie | |
|---|---|
| Zdaniem Tadeusza Płużańskiego człowiek mądry zna swoje mocne i słabe strony. | P / F |
| Z tekstu Tadeusza Płużańskiego wynika, że przyjaciel mądrości zdobytą wiedzę zatrzymuje dla siebie. | P / F |
Rozwiązanie
Odpowiedź: P, F (w podanej kolejności stwierdzeń).
Zadanie 12
1 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Napisz, jaka jest – według autora tekstu – relacja pomiędzy wiedzą a mądrością. Nie cytuj sformułowań z arkusza.
Rozwiązanie
Przykładowe odpowiedzi oceniane na 1 punkt (z klucza CKE): „Wiedza jest czynnikiem wspomagającym i uzupełniającym mądrość.” albo „Wiedza jest cennym dodatkiem do mądrości – uzupełnia ją i wyostrza.” albo „Mądrość pozwala człowiekowi wykorzystać wiedzę.”
Zadanie 13
1 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Odwołując się do przytoczonego tekstu, dokończ zdanie. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.
W tekście Tadeusza Płużańskiego nie pojawia się informacja o tym, że człowiek mądry
- A.
dąży do poznania prawdy.
- B.
podejmuje właściwe decyzje.
- C.
potrafi czerpać radość z życia.
- D.
trafnie ocenia swoje możliwości.
Rozwiązanie
Odpowiedź: C.
Zadanie 14
1 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Dokończ zdanie. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.
Sformułowanie spojrzeć prawdzie w oczy, użyte w tekście przez Tadeusza Płużańskiego, oznacza
- A.
zakwestionować prawdę.
- B.
zmierzyć się z tym, co jest niewygodne.
- C.
zaświadczyć o czymś, co jest niezwykłe.
- D.
usprawiedliwić własne i cudze postępowanie.
Rozwiązanie
Odpowiedź: B.
Zadanie 15
2 pktTekst 2.
Tadeusz Płużański PRZYJACIEL MĄDROŚCI
Pierwszy krok ku filozofii skłania do prób określenia, czym ona jest, i cofa nas do zamierzchłej przeszłości, kiedy to starożytni Grecy stworzyli nazwę „filozofia” z dwóch słów swego języka: fileo – miłuję i sofia – mądrość, co oznacza, że filozofia jest umiłowaniem mądrości.
A my chcemy być przyjaciółmi mądrości. Ale czym jest owa mądrość? Nie jest tym samym, co wiedza, która stanowi zespół informacji o świecie, niekoniecznie poparty mądrością, czasem tylko dobrą pamięcią lub uczeniem się wytrwałym. Otóż mądrość jest – jak sądził Arystoteles1 – pewną nieprzemijającą dzielnością, rzec można trwałą dyspozycją intelektualną2, która pozwala prawidłowo poznać, odkrywać w świecie to, co w nim jest istotnego i ważnego, z pominięciem cech błahych i nieznaczących. Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek. Głupota ją marnuje albo wykorzystuje przeciw człowiekowi.
Mądrość to trwała dyspozycja intelektu, wiedza to zbiór informacji. Można być uczonym pozbawionym prawdziwej mądrości i mędrcem nieposiadającym wiedzy. Można mieć znaczny zasób wiedzy, a nie dysponować mądrością.
Co jednakże oznacza określenie: „trwała dzielność intelektualna”? Czy da się ona porównać z innymi rodzajami ludzkiej dzielności? Mówimy najczęściej o dzielności żołnierskiej, nazywając w ten sposób postawę wolną od lęków, obaw i niezdecydowania, a charakteryzującą się aktywną odwagą i determinacją, skłonnością do podjęcia ryzyka nawet wobec możliwości otrzymania rany lub śmierci.
A trwała dzielność intelektualna, o której Arystoteles sądził, że jest mądrością? I ona także wymaga odwagi, ale nie żołnierskiej ani sportowej, lecz intelektualnej, gdy trzeba na przykład „spojrzeć prawdzie w oczy”, a może być ona gorzka lub nawet groźna. Trzeba mieć odwagę intelektualną, aby wystąpić wbrew utartym, a błędnym i szkodliwym poglądom, często uporczywie bronionym, i wykazać dzielność w dochodzeniu do prawdy pomimo przeszkód i trudności. Trzeba mieć odwagę, tym razem cywilną, by przyznać się publicznie do popełnionych błędów, a jest to typ odwagi szczególnie trudny, nawet u ludzi imponujących odwagą bojową.
Mądrość umożliwia szczególny rodzaj poznania siebie i świata, ułatwia wyciągnięcie z poznania trafnych wniosków. Mówimy: „oto człowiek mądry”, a nawet „oto mędrzec” o kimś, kto odznacza się umiejętnością obiektywnego poznania i oceny siebie i świata, a ponadto słusznego działania, łącząc w sobie dzielność intelektualną z dzielnością etyczną.
Przyjacielem mądrości jest więc ten, kto wzbudza w sobie jej umiłowanie, żywi ją zdobyczami wiedzy, jest pokorny wobec złożonych tajemnic człowieka i świata, zna granice własnego poznania. Przyjaciel mądrości jest otwarty na świat, ludzi, siebie samego, świadomie kształtuje swoją mądrość. Kocha nad wszystko prawdę, to znaczy zgodność swych myśli z rzeczywistością. Obca mu jest pycha poznawcza, a także zarozumialstwo wobec innych. Przyjaciel mądrości pragnie rozbudzać w sobie i w innych dzielność intelektualną, upowszechniać ją wśród ludzi, zwłaszcza gdy zadają sobie różne skomplikowane i trudne pytania dotyczące ich samych, ludzi i świata.
Na podstawie: Tadeusz Płużański, Przyjaciel mądrości, Warszawa 1993.
1 Arystoteles (384–322 p.n.e.) – jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji. 2 Dyspozycja intelektualna – zdolność do rozumowania i wyciągania wniosków.
Spośród lektur obowiązkowych wybierz tę, której bohater wykazał się taką odwagą cywilną, o jakiej wspomina Tadeusz Płużański w 5. akapicie tekstu. Podaj tytuł tej lektury oraz jej bohatera. Uzasadnij swój wybór. W uzasadnieniu przywołaj sytuację z tej lektury, ilustrującą Twoją argumentację.
Uwaga! Lista lektur obowiązkowych znajduje się na stronie 3 tego arkusza egzaminacyjnego.
Rozwiązanie
Przykładowa odpowiedź oceniona na 2 punkty (z klucza CKE):
Tytuł lektury: Pan Tadeusz.
Bohater: Jacek Soplica.
Uzasadnienie: Jacek Soplica podczas rozmowy z Gerwazym i Sędzią przyznał się do wszystkich błędów popełnionych w życiu i opowiedział, jak starał się je odpokutować.
Zadanie 16
1 pktUzupełnij poniższe zdanie. Wybierz odpowiedź spośród oznaczonych literami A i B oraz odpowiedź spośród oznaczonych literami C i D.
W zdaniu Mądrość czyni z wiedzy właściwy, korzystny dla człowieka użytek podkreślony wyraz to A / B, pełniący funkcję C / D.
A. imiesłów B. przymiotnik
C. przydawki D. dopełnienia
Rozwiązanie
Odpowiedź: B, C (podkreślony wyraz to przymiotnik, pełniący funkcję przydawki).
Zadanie 17
2 pktUzupełnij zdania wyrazami z nawiasów. Zapisz wyrazy we właściwej formie gramatycznej. Uwzględnij kategorie przypadka i liczby.
-
Każdy człowiek chce mieć grono (przyjaciel) ..................., bo z dobrymi (przyjaciel) ................... łatwiej pokonuje się trudności.
-
Po ukończeniu szkoły podstawowej Kasia planuje naukę w (technikum) .................... . Obecnie rozważa wybór jednego z dwóch (technikum) ................... znajdujących się w jej mieście.
Rozwiązanie
Rozwiązanie: 1. przyjaciół, przyjaciółmi; 2. technikum, techników.
Zadanie 18
3 pktZredaguj zaproszenie na spotkanie z cyklu: Poznajemy filozofię. Zachęć koleżanki i kolegów do udziału w tym wydarzeniu, używając dwóch argumentów.
Uwaga: w ocenie wypowiedzi będzie brana pod uwagę poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna.
Rozwiązanie
Przykładowa odpowiedź oceniona na 3 punkty (z klucza CKE):
„Samorząd szkolny serdecznie zaprasza wszystkich uczniów 25 maja 2020 r. na spotkanie z cyklu „Poznajemy filozofię!”. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 16.00 w bibliotece szkolnej na parterze naszej szkoły, a poprowadzi się znany autor książek filozoficznych dla dzieci. Po spotkaniu będzie można porozmawiać z naszym gościem. Wśród uczestników spotkania rozlosujemy również najnowszą książkę autorstwa naszego gościa.
Serdecznie zapraszamy. Samorząd szkolny”


