Zapisy na rok szkolny 2026/2027
Arkusze
Język polski

Język polski — Maj 2025

Arkusz egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego, sesja Maj 2025 (CKE), z odpowiedziami wzorcowymi transkrybowanymi z klucza.

Maj 2025 · CKE

Zadanie 1

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)prawda/fałszpostawa bohatera

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń odnoszących się do przytoczonego fragmentu utworu Chłopcy z Placu Broni. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.

StwierdzeniePF
Postawa Nemeczka świadczy o tym, że dochowanie wierności przyjaciołom wymaga odwagi.
Zachowanie Acza wobec Nemeczka jest wyrazem lekceważenia przeciwnika.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): PF.

Odpowiedź: stwierdzenie 1. – P; stwierdzenie 2. – F.

Zadanie 2

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)prawda/fałszreakcja przeciwników

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń odnoszących się do przytoczonego fragmentu utworu Chłopcy z Placu Broni. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.

StwierdzeniePF
Postawa Nemeczka wpłynęła na zmianę zachowania jego przeciwników.
Nemeczek nie był pewny reakcji swoich przeciwników na wypowiedziane przez siebie słowa.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X i Y — odpowiedź identyczna w obu wersjach): PP.

Odpowiedź: stwierdzenie 1. – P; stwierdzenie 2. – P.

Zadanie 3

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)charakterystyka postawy bohatera

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

Na podstawie przytoczonego fragmentu utworu Chłopcy z Placu Broni dokończ zdanie. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.

W przytoczonym fragmencie utworu postawę Nemeczka charakteryzuje

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): C.

Odpowiedź: C.

Zadanie 4

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)wyszukiwanie informacji w tekście

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

Spośród podanych pytań wskaż to, na które nie można znaleźć odpowiedzi w przytoczonym fragmencie utworu Chłopcy z Placu Broni. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): B.

Odpowiedź: B.

Zadanie 5

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)uzasadnienie na podstawie tekstu

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

W przytoczonym fragmencie utworu Chłopcy z Placu Broni Nemeczek stwierdza, że silniejszy zawsze wygrywa. Uzasadnij, że w sytuacji opisanej w przytoczonym fragmencie utworu to Nemeczek okazał się silniejszy.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 1 pkt – odpowiedź poprawna. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.

Przykładowe odpowiedzi (klucz):

  • Uważam, że w sytuacji opisanej w przytoczonym fragmencie utworu to Nemeczek okazał się silniejszy, ponieważ odważnie przeciwstawił się wrogom. Nie zdradził przyjaciół, chociaż spodziewał się, że chłopaki z przeciwnej drużyny mogą zrobić mu coś złego.
  • Nemeczek, mimo że był słabszy i był sam, pokonał wrogów swoją odwagą.

Zadanie 6

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (fragment lektury)motywacja bohatera

Tekst 1.

Ferenc Molnár CHŁOPCY Z PLACU BRONI

Wreszcie Pastorowie puścili go i Nemeczek wygramolił się ze stawu. Kiedy ujrzano go w ociekającym i zabłoconym ubraniu, wesołość wybuchła ze zdwojoną siłą. […] Prześcigano się w szyderstwach. [...]

Nemeczek nie reagował na te kpiny. Gorzko się uśmiechał i wygładzał mokrą kurtkę. Wtedy podszedł do niego Gereb i, szczerząc zęby w szerokim uśmiechu i kiwając głową, zapytał:

– No i co, dobrze było?

Nemeczek podniósł na niego swoje duże, niebieskie oczy i odparł:

– Dobrze – powiedział cicho i już głośniej dodał: – Było mi znacznie lepiej niż tobie, kiedy stałeś na brzegu i wyśmiewałeś się ze słabszego. I wolałbym siedzieć w tej wodzie po szyję nawet do nowego roku, niż knuć z wrogami moich przyjaciół. Nie żałuję, że zanurzyliście mnie w wodzie. Poprzednim razem, kiedy sam wpadłem do wody, też cię widziałem wśród nich na tej wyspie. I choćbyście mnie zapraszali, przypochlebiali się, a nawet dawali prezenty, nie chcę mieć z wami nic wspólnego. Możecie mnie wsadzić do wody po sto i po tysiąc razy, ja i tak przyjdę tu jutro i pojutrze! I schowam się gdzieś tak, że mnie nie znajdziecie. Nie boję się nikogo z was. A gdy przyjdziecie do nas, na Plac Broni, zabrać nam naszą ziemię, to będziemy na was czekać. I pokażę wam, że kiedy będzie nas dziesięciu, tyle samo co was, to zupełnie inaczej porozmawiamy. Teraz jestem tu sam. Łatwo było mnie pokonać! Silniejszy zawsze wygrywa. Pastorowie ukradli mi moje kulki [1] w Ogrodzie Muzealnym, bo byli silniejsi. W dziesięciu łatwo stawać przeciw jednemu. Ale ja nie żałuję. Możecie mnie nawet zabić, jeśli wam się tak spodoba. Nie musiałem przecież włazić do tej wody. Wystarczyłoby przystać do was. Ale ja tego nie chciałem. Możecie mnie utopić, zatłuc na śmierć, ale ja nigdy nie będę zdrajcą, jak ten ktoś, kto stoi wśród was, o... tam...

W tym momencie wyciągnął rękę i wskazał na Gereba, któremu śmiech uwiązł w gardle. Światło latarni padło na ładną, jasną głowę Nemeczka, oświetliło ociekające wodą ubranie. Odważnie, dumnie i ze spokojem patrzył Nemeczek Gerebowi prosto w oczy, a ten poczuł nagle jakiś ogromny ciężar na duszy. Spochmurniał i opuścił głowę. W tym momencie wszyscy umilkli i zapadła cisza niczym w kościele. Wyraźnie było słychać, jak z ubrania Nemeczka spadają na twardą ziemię krople wody.

Milczenie przerwał głos Nemeczka:

– Czy mogę odejść?

Nikt mu nie odpowiedział. Zapytał więc raz jeszcze:

– Nie zbijecie mnie? Mogę odejść?

A ponieważ nadal nikt nie odpowiedział, Nemeczek powoli ruszył w stronę mostku. Wszyscy stali nieruchomo, nikt nie drgnął, żeby go zatrzymać. […] Stojący przy moście dwaj wartownicy, którzy widzieli wszystko, co zaszło, patrzyli w milczeniu na Nemeczka. Nie śmieli go nawet dotknąć.

Kiedy Nemeczek wszedł na most, rozległ się grzmiący, głęboki głos Acza:

– Prezentuj broń!

Obaj wartownicy stanęli na baczność i unieśli wysoko w górę włócznie ze srebrnymi grotami. A w ślad za nimi wszyscy chłopcy trzasnęli obcasami i podnieśli swoje włócznie. I nikt nie odzywał się, jedynie ostrza włóczni błyszczały w poświacie księżyca.

Ferenc Molnár, Chłopcy z Placu Broni, tłum. Tadeusz Olszański, Warszawa 2007.

[1] Kulki – używane w popularnej dawniej grze.

Na podstawie przytoczonego fragmentu utworu Chłopcy z Placu Broni wyjaśnij, dlaczego podczas spotkania z Nemeczkiem Gereb najpierw szczerzył zęby w uśmiechu, a potem śmiech uwiązł mu w gardle.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 1 pkt – odpowiedź poprawna, uwzględniająca znaczenie obu sformułowań. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.

Przykładowe odpowiedzi (klucz):

  • Podczas spotkania z Nemeczkiem Gereb najpierw „szczerzył zęby w uśmiechu”, ponieważ czuł się lepszy i silniejszy od chłopca. Upokorzony Nemeczek swoją postawą i słowami uświadomił Gerebowi, że ten jest zdrajcą. Właśnie dlatego Gerebowi „śmiech uwiązł w gardle”.
  • Gereb podczas spotkania z Nemeczkiem szczerzył zęby w uśmiechu, ponieważ gnębienie bohatera sprawiało mu radość; potem śmiech uwiązł mu w gardle, ponieważ Nemeczek powiedział prawdę o zdradzie Gereba.

Zadanie 7

2 pkt
Znajomość lektur obowiązkowychgodna postawa bohatera w sytuacji zagrożenia

Spośród lektur obowiązkowych – innych niż Chłopcy z Placu Broni – wybierz tę, której bohater w sytuacji zagrożenia zachował godną postawę. Podaj tytuł tej lektury oraz jej bohatera. Uzasadnij swój wybór. W uzasadnieniu przywołaj sytuację z tej lektury, ilustrującą Twoją argumentację.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 2 pkt – podanie tytułu lektury obowiązkowej i bohatera, poprawne uzasadnienie zilustrowane sytuacją z lektury. 1 pkt – podanie tytułu lektury obowiązkowej i bohatera, poprawne uzasadnienie bez zilustrowania sytuacją z lektury. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.

Przykładowe odpowiedzi ocenione na 2 pkt (klucz):

  • Tytuł lektury: „Kamienie na szaniec”. Bohater lektury: Rudy. Uzasadnienie wyboru: Rudy, mimo że był torturowany przez Niemców, dzielnie znosił ból i nie wydał swoich kolegów.
  • Tytuł lektury: „Hobbit, czyli tam i z powrotem”. Bohater lektury: Bilbo Baggins. Uzasadnienie wyboru: Bilbo wykazał się niezwykłą odwagą i godną postawą w sytuacji, gdy jego przyjaciele zostali schwytani w puszczy przez wielkie pająki. Wiele osób okazałoby strach i uciekło, lecz nie Bilbo. Bohater użył pierścienia i za pomocą miecza pokonał pająki, a następnie uwolnił towarzyszy.

Zadanie 8

1 pkt
Nauka o języku (gramatyka i słownictwo)słownictwo i znaczenie wyrazów

Uzupełnij poniższe zdania. Wybierz odpowiedź spośród oznaczonych literami A i B oraz odpowiedź spośród oznaczonych literami C i D.

Znaczenia wyrazu podkreślonego w zdaniu Prześcigano się w szyderstwach należy szukać w słowniku A / B. Aby zachować sens tego zdania, podkreślony wyraz można zastąpić wyrazem C / D.

A. frazeologicznym B. języka polskiego C. drwinach D. napominaniach

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): BC.

Odpowiedź: pierwsza część – B (słownik języka polskiego); druga część – C (drwinach).

Zadanie 9

1 pkt
Nauka o języku (gramatyka i słownictwo)formy czasownika

Uzupełnij poniższe zdania. Wybierz odpowiedź spośród oznaczonych literami A i B oraz odpowiedź spośród oznaczonych literami C i D.

W zdaniu Wystarczyłoby przystać do was podkreślony czasownik wystąpił w formie A / B. W trzeciej osobie liczby pojedynczej czasu przeszłego ten czasownik ma postać C / D.

A. osobowej B. nieosobowej C. przystał D. przystanął

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): BC.

Odpowiedź: pierwsza część – B (nieosobowej); druga część – C (przystał).

Zadanie 10

1 pkt
Ortografia i interpunkcjaprzecinek

Uczniowie w ramach projektu przygotowali krótkie notatki na temat okoliczności powstania wybranych lektur szkolnych. W jednej z notatek zabrakło trzech przecinków. Uzupełnij poniższy zapis tak, aby był zgodny z zasadami interpunkcji.

W 1906 r. profesor Kornel Rupp poprosił Ferenca Molnára, który był już wtedy znanym dziennikarzem o pomoc. Chodziło o wsparcie szkolnego tygodnika, którego Rupp był redaktorem. Wspólnie wpadli na pomysł aby w czasopiśmie publikować w odcinkach powieść dla młodzieży. Rok później ukazało się pierwsze wydanie „Chłopców z Placu Broni”, książki, która przyniosła autorowi sławę. Utwór został przetłumaczony na ponad 40 języków co przyczyniło się do jego popularności na świecie.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE): W 1906 r. profesor Kornel Rupp poprosił Ferenca Molnára, który był już wtedy znanym dziennikarzem, o pomoc. Chodziło o wsparcie szkolnego tygodnika, którego Rupp był redaktorem. Wspólnie wpadli na pomysł, aby w czasopiśmie publikować w odcinkach powieść dla młodzieży. Rok później ukazało się pierwsze wydanie „Chłopców z Placu Broni”, książki, która przyniosła autorowi sławę. Utwór został przetłumaczony na ponad 40 języków, co przyczyniło się do jego popularności na świecie.

Zadanie 11

3 pkt
Interpretacja materiału graficznegoprzekład intersemiotycznylektury obowiązkowe

Na lekcji języka polskiego uczniowie jednej z klas otrzymali karty do gry przygotowanej na podstawie utworów literackich. Poniżej znajdują się wybrane karty do tej gry.

Opis kart (na podstawie arkusza egzaminacyjnego):

  • A. Studnia na piaszczystej pustyni, nad nią leci mały dwupłatowy samolot.
  • B. Ruiny starego, obronnego zamku wśród zieleni.
  • C. Niedźwiedź w lesie, oświetlony promieniami słońca przebijającymi się przez drzewa.
  • D. Widmo/duch mężczyzny w łańcuchach, z kłódkami zwisającymi z rąk.
  • E. Cmentarz nocą, z kaplicą, krzyżem i pełnią księżyca w tle.
  • F. Postać króla w koronie i płaszczu, siedząca na tronie na tle gwiazd/kosmosu.

Spośród zaprezentowanych kart do gry wybierz dwie, na których umieszczono elementy graficzne nawiązujące tematycznie do jednej lektury obowiązkowej. Podaj tytuł tej lektury i wyjaśnij związek wybranych przez Ciebie kart z treścią utworu.

Uwaga! Lista lektur obowiązkowych znajduje się na stronach 3 i 4 tego arkusza egzaminacyjnego.

Karta A: studnia na piaszczystej pustyni, nad nią leci mały dwupłatowy samolot.Karta B: ruiny starego, obronnego zamku wśród zieleni.Karta C: niedźwiedź w lesie, oświetlony promieniami słońca przebijającymi się przez drzewa.Karta D: widmo/duch mężczyzny w łańcuchach, z kłódkami zwisającymi z rąk.Karta E: cmentarz nocą, z kaplicą, krzyżem i pełnią księżyca w tle.Karta F: postać króla w koronie i płaszczu, siedząca na tronie na tle gwiazd/kosmosu.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 3 pkt – trafne dobranie dwóch kart nawiązujących tematycznie do jednej lektury obowiązkowej, podanie tytułu tej lektury i wyjaśnienie, w jaki sposób każda z tych kart łączy się z treścią lektury. 2 pkt – trafne dobranie dwóch kart, podanie tytułu lektury i wyjaśnienie związku tylko jednej karty. 1 pkt – trafne dobranie dwóch kart i podanie tytułu lektury (bez wyjaśnienia). 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.

Przykładowe odpowiedzi ocenione na 3 pkt (klucz):

  • Wybieram karty oznaczone literami F oraz A. Tytuł lektury obowiązkowej: „Mały Książę”. Wyjaśnienie: Postać króla nawiązuje do mieszkańca jednej z planet, którą odwiedził Mały Książę, natomiast studnia łączy się z poszukiwaniem wody na pustyni przez Małego Księcia i Pilota.
  • Wybieram karty oznaczone literami B oraz C. Tytuł lektury obowiązkowej: „Pan Tadeusz”. Wyjaśnienie: Karty te mogą nawiązywać do „Pana Tadeusza”, ponieważ na ilustracji B ukazany jest zamek, który mógłby należeć do Horeszków. Historię zamku poznajemy dzięki Gerwazemu, który opowiadał ją Hrabiemu. Karta C także jest nawiązaniem do „Pana Tadeusza”. Podczas pobytu w lesie bohaterowie – Tadeusz i Hrabia – zostali zaatakowani przez niedźwiedzia.
  • Wybieram karty oznaczone literami D oraz E. Tytuł lektury obowiązkowej: „Opowieść wigilijna”. Wyjaśnienie: Karta z literą D przedstawia ducha mężczyzny oplecionego łańcuchami. Nawiązuje ona do postaci Jakuba, czyli dawnego współpracownika Ebenezera, który zapowiedział pojawienie się Duchów Przeszłych, Teraźniejszych i Przyszłych Świąt. Karta oznaczona literą E ukazuje cmentarz, który główny bohater zobaczył dzięki podróży z Duchem Przyszłych Świąt.
  • Wybieram karty oznaczone literami D oraz E. Tytuł lektury obowiązkowej: „Dziady” cz. II. Wyjaśnienie: Na karcie z literą D ukazano ducha, natomiast na karcie z literą E – cmentarz. W utworze Adama Mickiewicza cmentarz jest miejscem akcji – w cmentarnej kaplicy Guślarz przywołuje duchy. Jednym z duchów jest Widmo Złego Pana – duch, który krzywdził poddanych, a teraz jest przykuty do ziemi „zbrodni łańcuchem”.

Zadanie 12

2 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (tekst nieliteracki)streszczenienotatka

Tekst 2.

Anna Vivarelli CZYIM JESTEŚ PRZYJACIELEM?

Przyjaźń fascynuje filozofów od najdawniejszych czasów. Może uznasz, że to dziwne, bo przecież nie ma nic prostszego niż przyjaźń: ja jestem twoją przyjaciółką, ty jesteś moim przyjacielem. Zapraszam cię do grona znajomych jednym kliknięciem, a ty jednym kliknięciem akceptujesz zaproszenie.

Dlaczego zatem tak wielu filozofów poświęciło tyle czasu i trudu, aby zdefiniować pojęcie przyjaźni? Może dlatego, że bycie czyimś przyjacielem wcale nie jest takie proste, jak się na ogół wydaje. Starożytny myśliciel Empedokles był przekonany, że przyjaźń jest siłą kosmiczną, rodzajem bóstwa, które utrzymuje w harmonii cały wszechświat i wszystkie jego żywioły: ziemię, powietrze, wodę, ogień. Dziś zapewne uznamy tę wizję za nieco przesadną. Trudno się jednak nie zgodzić, że przyjaźń między dwiema osobami to rodzaj harmonii, która potrafi połączyć zupełnie różne charaktery.

Filozofem, który bliżej przyjrzał się przyjaźni, był Arystoteles – jeden z najznakomitszych umysłów wszech czasów. Twierdził on, że przyjaźń jest potrzebna każdemu człowiekowi i dlatego nikt nie chciałby żyć bez przyjaciół, nawet gdyby posiadł wszystkie inne dobra. Według tego wybitnego filozofa przyjaźń jest ważna w każdym momencie życia, ale najbardziej potrzebujemy jej w młodości – by nie popełniać błędów i stawać się lepszymi ludźmi. „Kiedy dwóch idzie razem, każdy z nich lepiej działa i myśli” – tak mówił o przyjaciołach.

Arystoteles wyróżnił trzy rodzaje przyjaźni. Pierwszy to ten, który opiera się na użyteczności. Dwie osoby zostają przyjaciółmi, ponieważ czerpią z tej relacji wspólną korzyść. Jest to jednak przyjaźń już u swych podstaw wadliwa. Szybko się kończy, ponieważ nie wynika z prawdziwego uczucia. Istnieją tysiące przykładów takiej udawanej przyjaźni: czasem zaczynamy się z kimś kolegować, bo jest lubiany w klasie, a my sądzimy, że dzięki niemu też zdobędziemy popularność. Albo dlatego, że jest dobry z jakichś przedmiotów, a my mamy nadzieję, że pomoże nam na sprawdzianie. Zazwyczaj nie zdarza się ani jedno, ani drugie...

Drugi rodzaj przyjaźni jest z pewnością bardziej wartościowy: to ten, który opiera się na przyjemności przebywania w czyimś towarzystwie. Zostajemy przyjaciółmi, ponieważ lubimy spędzać razem czas, bo kiedy jesteśmy razem, śmiejemy się i nigdy się nie nudzimy. Ale... jest jedno „ale”. Przyjaźń, która opiera się wyłącznie na przyjemności przebywania razem, zawsze w końcu wygasa. Dorastamy, zainteresowania się zmieniają i nagle przepada wszystko, co nas łączyło. Przestajemy się widywać i kiedy znów po jakimś czasie wpadamy na siebie, zazwyczaj mamy już nowych przyjaciół.

Jest wreszcie trzeci rodzaj przyjaźni: przyjaźń doskonała, taka, którą można przeżyć jedynie z nielicznymi osobami. Dzieje się tak wtedy, kiedy żywimy względem drugiej osoby bezinteresowne uczucia. To przyjaźń, która nie zna ani zazdrości, ani zawiści. Pozwala nam cieszyć się sukcesami przyjaciela, sprawia, że potrafimy dzielić z nim także ból. Zapuszcza w nas głęboko korzenie i nie przemija. Daje odwagę, aby upomnieć przyjaciela, kiedy popełnia błąd, i pozwala przyjąć krytykę, gdy sami zbłądzimy.

To bardzo rzadko spotykane uczucie i Arystoteles dobrze o tym wiedział.

Na podstawie: Anna Vivarelli, Czyim jesteś przyjacielem?, [w:] tejże, Kto by pomyślał, tłum. E. Nicewicz-Staszowska, Wrocław 2018.

Uzupełnij poniższe zdania tak, aby powstało streszczenie tekstu Czyim jesteś przyjacielem?.

Tematem tekstu Anny Vivarelli jest .......................................................................................... .

Na początku autorka zastanawia się ......................................................................................... .

W kolejnych akapitach ............................................................................................................... .

W zakończeniu ............................................................................................................................ .

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 2 pkt – poprawne określenie tematu i tego, co na ten temat powiedziano w tekście; zachowanie właściwego poziomu uogólnienia. 1 pkt – poprawne określenie tematu i tego, co na ten temat powiedziano w tekście; zaburzony poziom uogólnienia. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.

Uwaga (klucz): uczeń otrzymuje 0 punktów, jeśli jego wypowiedź w całości składa się z fragmentów przepisanych z tekstu „Czyim jesteś przyjacielem?”.

Przykładowe odpowiedzi ocenione na 2 pkt (klucz):

  • Tematem tekstu Anny Vivarelli jest przyjaźń. Na początku autorka zastanawia się nad tym, dlaczego tak wiele uwagi poświęca się zagadnieniu przyjaźni. W kolejnych akapitach przywołuje poglądy Arystotelesa, który wyróżnił trzy rodzaje przyjaźni. W zakończeniu podkreśla, że prawdziwa przyjaźń jest czymś niezwykle rzadkim.
  • Tematem tekstu Anny Vivarelli jest przyjaźń. Na początku autorka zastanawia się, dlaczego to pojęcie interesowało w przeszłości wielu filozofów. W kolejnych akapitach mówi o trzech rodzajach przyjaźni wyróżnionych przez Arystotelesa: przyjaźni opierającej się na użyteczności, na przyjemności oraz o przyjaźni doskonałej. W zakończeniu podkreśla, iż trzeci rodzaj przyjaźni jest bardzo rzadko spotykanym uczuciem.

Zadanie 13

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (tekst nieliteracki)prawda/fałsz

Tekst 2.

Anna Vivarelli CZYIM JESTEŚ PRZYJACIELEM?

Przyjaźń fascynuje filozofów od najdawniejszych czasów. Może uznasz, że to dziwne, bo przecież nie ma nic prostszego niż przyjaźń: ja jestem twoją przyjaciółką, ty jesteś moim przyjacielem. Zapraszam cię do grona znajomych jednym kliknięciem, a ty jednym kliknięciem akceptujesz zaproszenie.

Dlaczego zatem tak wielu filozofów poświęciło tyle czasu i trudu, aby zdefiniować pojęcie przyjaźni? Może dlatego, że bycie czyimś przyjacielem wcale nie jest takie proste, jak się na ogół wydaje. Starożytny myśliciel Empedokles był przekonany, że przyjaźń jest siłą kosmiczną, rodzajem bóstwa, które utrzymuje w harmonii cały wszechświat i wszystkie jego żywioły: ziemię, powietrze, wodę, ogień. Dziś zapewne uznamy tę wizję za nieco przesadną. Trudno się jednak nie zgodzić, że przyjaźń między dwiema osobami to rodzaj harmonii, która potrafi połączyć zupełnie różne charaktery.

Filozofem, który bliżej przyjrzał się przyjaźni, był Arystoteles – jeden z najznakomitszych umysłów wszech czasów. Twierdził on, że przyjaźń jest potrzebna każdemu człowiekowi i dlatego nikt nie chciałby żyć bez przyjaciół, nawet gdyby posiadł wszystkie inne dobra. Według tego wybitnego filozofa przyjaźń jest ważna w każdym momencie życia, ale najbardziej potrzebujemy jej w młodości – by nie popełniać błędów i stawać się lepszymi ludźmi. „Kiedy dwóch idzie razem, każdy z nich lepiej działa i myśli” – tak mówił o przyjaciołach.

Arystoteles wyróżnił trzy rodzaje przyjaźni. Pierwszy to ten, który opiera się na użyteczności. Dwie osoby zostają przyjaciółmi, ponieważ czerpią z tej relacji wspólną korzyść. Jest to jednak przyjaźń już u swych podstaw wadliwa. Szybko się kończy, ponieważ nie wynika z prawdziwego uczucia. Istnieją tysiące przykładów takiej udawanej przyjaźni: czasem zaczynamy się z kimś kolegować, bo jest lubiany w klasie, a my sądzimy, że dzięki niemu też zdobędziemy popularność. Albo dlatego, że jest dobry z jakichś przedmiotów, a my mamy nadzieję, że pomoże nam na sprawdzianie. Zazwyczaj nie zdarza się ani jedno, ani drugie...

Drugi rodzaj przyjaźni jest z pewnością bardziej wartościowy: to ten, który opiera się na przyjemności przebywania w czyimś towarzystwie. Zostajemy przyjaciółmi, ponieważ lubimy spędzać razem czas, bo kiedy jesteśmy razem, śmiejemy się i nigdy się nie nudzimy. Ale... jest jedno „ale”. Przyjaźń, która opiera się wyłącznie na przyjemności przebywania razem, zawsze w końcu wygasa. Dorastamy, zainteresowania się zmieniają i nagle przepada wszystko, co nas łączyło. Przestajemy się widywać i kiedy znów po jakimś czasie wpadamy na siebie, zazwyczaj mamy już nowych przyjaciół.

Jest wreszcie trzeci rodzaj przyjaźni: przyjaźń doskonała, taka, którą można przeżyć jedynie z nielicznymi osobami. Dzieje się tak wtedy, kiedy żywimy względem drugiej osoby bezinteresowne uczucia. To przyjaźń, która nie zna ani zazdrości, ani zawiści. Pozwala nam cieszyć się sukcesami przyjaciela, sprawia, że potrafimy dzielić z nim także ból. Zapuszcza w nas głęboko korzenie i nie przemija. Daje odwagę, aby upomnieć przyjaciela, kiedy popełnia błąd, i pozwala przyjąć krytykę, gdy sami zbłądzimy.

To bardzo rzadko spotykane uczucie i Arystoteles dobrze o tym wiedział.

Na podstawie: Anna Vivarelli, Czyim jesteś przyjacielem?, [w:] tejże, Kto by pomyślał, tłum. E. Nicewicz-Staszowska, Wrocław 2018.

Na podstawie przytoczonego tekstu Czyim jesteś przyjacielem? oceń prawdziwość poniższych stwierdzeń. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.

StwierdzeniePF
Według Empedoklesa przyjaźń pozwala na harmonijne współistnienie przeciwieństw.
Według Arystotelesa przyjaźń zobowiązuje do przemilczenia błędów popełnionych przez przyjaciela.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): PF.

Odpowiedź: stwierdzenie 1. – P; stwierdzenie 2. – F.

Zadanie 14

1 pkt
Czytanie ze zrozumieniem (tekst nieliteracki)zdanie niezgodne z treścią tekstu

Tekst 2.

Anna Vivarelli CZYIM JESTEŚ PRZYJACIELEM?

Przyjaźń fascynuje filozofów od najdawniejszych czasów. Może uznasz, że to dziwne, bo przecież nie ma nic prostszego niż przyjaźń: ja jestem twoją przyjaciółką, ty jesteś moim przyjacielem. Zapraszam cię do grona znajomych jednym kliknięciem, a ty jednym kliknięciem akceptujesz zaproszenie.

Dlaczego zatem tak wielu filozofów poświęciło tyle czasu i trudu, aby zdefiniować pojęcie przyjaźni? Może dlatego, że bycie czyimś przyjacielem wcale nie jest takie proste, jak się na ogół wydaje. Starożytny myśliciel Empedokles był przekonany, że przyjaźń jest siłą kosmiczną, rodzajem bóstwa, które utrzymuje w harmonii cały wszechświat i wszystkie jego żywioły: ziemię, powietrze, wodę, ogień. Dziś zapewne uznamy tę wizję za nieco przesadną. Trudno się jednak nie zgodzić, że przyjaźń między dwiema osobami to rodzaj harmonii, która potrafi połączyć zupełnie różne charaktery.

Filozofem, który bliżej przyjrzał się przyjaźni, był Arystoteles – jeden z najznakomitszych umysłów wszech czasów. Twierdził on, że przyjaźń jest potrzebna każdemu człowiekowi i dlatego nikt nie chciałby żyć bez przyjaciół, nawet gdyby posiadł wszystkie inne dobra. Według tego wybitnego filozofa przyjaźń jest ważna w każdym momencie życia, ale najbardziej potrzebujemy jej w młodości – by nie popełniać błędów i stawać się lepszymi ludźmi. „Kiedy dwóch idzie razem, każdy z nich lepiej działa i myśli” – tak mówił o przyjaciołach.

Arystoteles wyróżnił trzy rodzaje przyjaźni. Pierwszy to ten, który opiera się na użyteczności. Dwie osoby zostają przyjaciółmi, ponieważ czerpią z tej relacji wspólną korzyść. Jest to jednak przyjaźń już u swych podstaw wadliwa. Szybko się kończy, ponieważ nie wynika z prawdziwego uczucia. Istnieją tysiące przykładów takiej udawanej przyjaźni: czasem zaczynamy się z kimś kolegować, bo jest lubiany w klasie, a my sądzimy, że dzięki niemu też zdobędziemy popularność. Albo dlatego, że jest dobry z jakichś przedmiotów, a my mamy nadzieję, że pomoże nam na sprawdzianie. Zazwyczaj nie zdarza się ani jedno, ani drugie...

Drugi rodzaj przyjaźni jest z pewnością bardziej wartościowy: to ten, który opiera się na przyjemności przebywania w czyimś towarzystwie. Zostajemy przyjaciółmi, ponieważ lubimy spędzać razem czas, bo kiedy jesteśmy razem, śmiejemy się i nigdy się nie nudzimy. Ale... jest jedno „ale”. Przyjaźń, która opiera się wyłącznie na przyjemności przebywania razem, zawsze w końcu wygasa. Dorastamy, zainteresowania się zmieniają i nagle przepada wszystko, co nas łączyło. Przestajemy się widywać i kiedy znów po jakimś czasie wpadamy na siebie, zazwyczaj mamy już nowych przyjaciół.

Jest wreszcie trzeci rodzaj przyjaźni: przyjaźń doskonała, taka, którą można przeżyć jedynie z nielicznymi osobami. Dzieje się tak wtedy, kiedy żywimy względem drugiej osoby bezinteresowne uczucia. To przyjaźń, która nie zna ani zazdrości, ani zawiści. Pozwala nam cieszyć się sukcesami przyjaciela, sprawia, że potrafimy dzielić z nim także ból. Zapuszcza w nas głęboko korzenie i nie przemija. Daje odwagę, aby upomnieć przyjaciela, kiedy popełnia błąd, i pozwala przyjąć krytykę, gdy sami zbłądzimy.

To bardzo rzadko spotykane uczucie i Arystoteles dobrze o tym wiedział.

Na podstawie: Anna Vivarelli, Czyim jesteś przyjacielem?, [w:] tejże, Kto by pomyślał, tłum. E. Nicewicz-Staszowska, Wrocław 2018.

Które z podanych niżej zdań jest niezgodne z treścią tekstu Czyim jesteś przyjacielem? Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): C.

Odpowiedź: C.

Zadanie 15.1

1 pkt
Znajomość lektur obowiązkowychrozpoznawanie lektury z cytatu

Przeczytaj poniższy fragment utworu.

– Proszę, oswój mnie – powiedział. [...] – Ludzie nie mają czasu na poznawanie czegokolwiek. Kupują gotowe rzeczy w sklepach. Ponieważ jednak nie istnieją sklepy z przyjaciółmi, ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!

Podaj tytuł lektury obowiązkowej, z której pochodzi powyższy fragment utworu.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE): „Mały Książę”.

Odpowiedź: „Mały Książę”.

Zadanie 15.2

1 pkt
Znajomość lektur obowiązkowychznajomość całego utworu

Przeczytaj poniższy fragment utworu.

– Proszę, oswój mnie – powiedział. [...] – Ludzie nie mają czasu na poznawanie czegokolwiek. Kupują gotowe rzeczy w sklepach. Ponieważ jednak nie istnieją sklepy z przyjaciółmi, ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!

Na podstawie znajomości całego utworu, z którego pochodzi powyższy fragment, napisz, co jest niezbędne, aby zyskać przyjaciela. Swoją odpowiedź zilustruj odpowiednim przykładem z tego utworu.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE): 1 pkt – odpowiedź poprawna, zilustrowana przykładem z utworu. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.

Przykładowa odpowiedź oceniona na 1 pkt (klucz): Aby zyskać przyjaciela, niezbędny jest czas. Lis powiedział Małemu Księciu, aby codziennie do niego przychodził i spędzał z nim trochę czasu. Każdego dnia chłopiec miał bliżej podchodzić do lisa, aż zwierzę oswoi się całkowicie.

Zadanie 16

1 pkt
Nauka o języku (gramatyka i słownictwo)wypowiedzenie wielokrotnie złożone

Dokończ zdanie. Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.

Wypowiedzenie Kiedy dwóch idzie razem, każdy z nich lepiej działa i myśli jest zdaniem

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): C.

Odpowiedź: C.

Zadanie 17

1 pkt
Nauka o języku (gramatyka i słownictwo)frazeologizmy

Które z podanych niżej powiedzeń wyraża podobną myśl, co słowa Arystotelesa Kiedy dwóch idzie razem, każdy z nich lepiej działa i myśli? Wybierz właściwą odpowiedź spośród podanych.

Rozwiązanie

Rozwiązanie (klucz CKE, wersja X): B.

Odpowiedź: B.

Zadanie 18

3 pkt
Forma wypowiedzi użytkowejogłoszenie

Zredaguj ogłoszenie informujące o spotkaniu uczniów chętnych do udziału w szkolnym przedstawieniu pt. Przyjaciel na zawsze. Zachęć do przyjścia na spotkanie, używając dwóch argumentów, z których co najmniej jeden będzie nawiązywał do tematyki spotkania.

Uwaga: w ocenie wypowiedzi będzie brana pod uwagę poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna.

Rozwiązanie

Zasady oceniania (klucz CKE):

Treść i forma: 2 pkt – treść zgodna z poleceniem, uwzględnione 2 argumenty (co najmniej jeden nawiązuje do tematyki spotkania), uwzględnionych 5 elementów formy (kto ogłasza? komu ogłasza? co ogłasza? kiedy się odbywa? gdzie się odbywa?). 1 pkt – jak wyżej, ale tylko 4 elementy formy. 0 pkt – treść niezgodna z poleceniem albo tylko 3 elementy formy.

Poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna: 1 pkt – łącznie nie więcej niż dwa błędy. 0 pkt – trzy lub więcej błędów.

Przykładowa odpowiedź oceniona na 3 pkt (klucz): Uprzejmie informujemy, że 24 maja 2025 r. w naszej szkole, w sali nr 21, odbędzie się spotkanie uczniów klas siódmych i ósmych chętnych do udziału w przedstawieniu „Przyjaciel na zawsze”. Spotkanie rozpocznie się o godz. 12.30 i potrwa godzinę. Zachęcamy do przyjścia. Będzie to dobra okazja do poznania nowych, ciekawych osób, a także zdobycia szczegółowych informacji na temat planowanego przedstawienia. Samorząd Uczniowski

Przeczytaj także

Zobacz wszystkie